Cream of Cream*PL

Hodowla Kotów  Maine Coon


 
 
Z PAMIĘTNIKA KSIĘCIUNIA ELBERA



Dwunożni są dziwni. Na początku byłem z moich dość zadowolony. Bardzo szybko nauczyli się, co lubię jadać, kiedy mam ochotę na zabawę, starali się odgadywać moje życzenia i potrzeby. Szło im całkiem nieźle. Kłopoty zaczęły się, gdy wbrew mej woli, nie zważając na moje oburzenie, zaczęli mnie wywozić (w klatce!) na zgromadzenia tak samo jak ja zniewolonych kotów. Byłem zdruzgotany! Przekazywali mnie w łapy obcych dwunożnych, pozwalali mnie obmacywać, rozciągać, grzebać mi w paszczy i w futrze. Przyznaję dziś ze wstydem, bałem się, że chodzi o przerabianie nas na żarcie dla nich, przecież oni zjadają zdumiewające rzeczy. Nie uspokoił mnie wcale starszy koleżka, który się najwyraźniej bawił moim przerażeniem, poddając się biernie ich obmierzłym oględzinom. Nie wiem w jaki sposób dotarła w końcu do mnie wiedza, po co to wszystko. Chodzi o zdobycie dla mnie kotek! Zero uganiania się po krzakach, dachach, śmietnikach. Zdrowe, chętne koteczki z dostawą do domu. Zdaje się, że dwunożni najbardziej w świecie lubią patrzeć jak my
"to" robimy. Jeśli tylko o to chodzi to proszę bardzo, coś im się ode mnie za służbę należy.
 

  2002   2003   2004   2005   2006

 

 

Strona Główna    Wstęp    Koty    Kotki    Kocięta

Młodzież    Pamiętnik Elbera    Pamiętnik Horusa

Plany    Kontakt    Linki

Księga Gości